<title_newspaper="Trybuna robotnicza">
<title_article="Plusy i minusy ‘Włókniarza’ Sosnowiec">
<author_1="LG">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="2">
<date="1950-02-03">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
„Włókniarz” znany jest od kilku lat wszystkim miłośnikom sportu, z tego, że posiada wiele sekcji. Członkowie jego zrzeszeni są w sekcjach: piłki nożnej, tenisa stołowego, gier sportowych, kolarskiej, lekkoatletycznej, narciarskiej i motocyklowej.
Najliczniejsza jest sekcja lekkoatletyczna. Zawodnicy jej, startując we wszystkich mistrzostwach okręgowych i Polski, uzyskali pierwsze miejsce w ogólnej klasyfikacji o nagrodę dla najlepszego zespołu lekkoatletycznego męskiego. Zdobyli oni 286 punktów. W kadrze reprezentacyjnej lekkoatletów polskich, znajduje się ponadto jeden z najmłodszych członków „Włókniarza” — 18-letni Janusz Kolonka.
Sekcja gier sportowych ma na swym koncie również duże sukcesy: drużyna żeńska siatkówki i koszykówki, oraz zespół koszykówki męskiej uczestniczą z powodzeniem w rozgrywkach o mistrzostwo śląskiej kl. A.
Nieźle spisali się w minionym okresie juniorzy sekcji ping-pongowej. Dwóch z nich zakwalifikowano do finału indywidualnych mistrzostw Śląska.
Te wszystkie sukcesy sportowe nie znaczą, że w pracy „Włókniarza” nie było niedociągnięć. Jest ich sporo, a największym to brak systematycznej pracy.
Głos mają członkowie…
Ob. Deżakowski, kierownik sekcji lekkoatletycznej, mówiąc o działalności klubu, stwierdza, że jedną z bolączek jego sekcji jest brak zawodniczek — kobiet. Jest to dziwne o tyle, że „Włókniarz” powinien opierać się przede wszystkim na kobietach, stanowiących gros zatrudnionych w obu włókienniczych fabrykach Sosnowca.
O ile w porze zimowej członkowie „Włókniarza” mają udogodnione ćwiczenia w swej hali, to w porze letniej sprawa ta wygląda dla nich wprost tragicznie. Nie posiadając własnego stadionu, poszczególne sekcje muszą korzystać z gościnności innych zrzeszeń, co ma wiele złych stron. Trener Studencki jest zagadnieniem tym poważnie zaabsorbowany:
— Był czas, że rozgrywaliśmy mecze o ósmej rano — mówi. — Zwróciliśmy się ostatnio do kierownictwa naszego oddziału Zw. Zawodowego, które jako organ wykonawczy przyrzekło nam pomoc i sprawę tę skierować na odpowiednie tory.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>